Ewa Bławat
W ramach kolejnej części serii artykułów będących relacją z konferencji Lucky Mind przybliżam temat rówieśniczej interwencji kryzysowej. To zagadnienie szczególnie istotne w pracy z młodzieżą, ponieważ to właśnie rówieśnicy często jako pierwsi dostrzegają, że ktoś z ich otoczenia przeżywa trudności. Podczas wystąpienia Katarzyna Topolska zwróciła uwagę na bariery, które utrudniają młodym ludziom szukanie pomocy u dorosłych, a także na rolę, jaką szkoła i dorośli mogą odegrać w budowaniu bezpiecznej sieci wsparcia.
Katarzyna Topolska jest psycholożką i interwentką kryzysową, dyrektorką Poradni Psychologicznej RelacjeCafe. Od ponad 10 lat wspiera młodzież i dorosłych w gabinetach, szkołach, telefonie zaufania oraz ośrodkach interwencji kryzysowej.
Na co dzień pracuje z młodzieżą w kryzysie i z doświadczenia wie, że rówieśnicy zwykle stanowią pierwsze źródło pomocy w trudnym czasie.
Badania pokazują, że 82% młodych ludzi szuka również pomocy u rodziców, a 40,9% wskazuje innych dorosłych. Wyniki te mogą być jednak nieco zniekształcone. Dlaczego? Ankiety przeprowadza się wśród nastolatków, którzy w danym momencie nie znajdują się w kryzysie, co jest zrozumiałe. Rzeczywistość wygląda więc inaczej. Kryzys sprawia, że młody człowiek zamyka się w sobie, odczuwa wstyd i nie myśli racjonalnie. W takiej sytuacji najłatwiej zwrócić się do kogoś w swoim wieku.
Katarzyna Topolska wymieniła kilka podstawowych barier, które mogą powstrzymywać młodych ludzi przed zwróceniem się o pomoc do dorosłych:
„Rodzice/dorośli nie zrozumieją, wyśmieją, zlekceważą” – lęk przed oceną i odrzuceniem.
„Dorośli mają swoje problemy, nie będę im dokładać” – chęć ochrony rodzica, związana z elementami parentyfikacyjnymi.
„Kolega mnie poprosił, żebym za żadne skarby nie mówił nikomu. Nie będę konfidentem” – kwestia poufności.
„A co oni mogą niby zrobić, czego ja nie zrobię?” – brak wiary w sprawczość dorosłych.
„Jak się mówi o takich rzeczach?” – niskie umiejętności komunikacyjne w zakresie mówienia o emocjach.
Bariery te niestety nie biorą się znikąd. Powstają na podstawie doświadczeń – począwszy od relacji rodzinnych i kontaktów ze znajomymi, a skończywszy na środowisku szkolnym. To my, dorośli, sprawiamy, że młody człowiek nie ma do nas zaufania i nie czuje się przy nas bezpiecznie.
Rówieśnicza Interwencja Kryzysowa (RIK) nie jest modelem interwencyjnym ani profesjonalnym wsparciem. Rówieśnik może po prostu okazać empatię i wsparcie. Może być pierwszą osobą wspierającą i „pomostem do pomocy”, ale nie powinien przejmować roli psychologa.
Rówieśnik nie jest odpowiedzialny za rozwiązanie kryzysu. Jego rolą jest zauważyć problem, wysłuchać drugiej osoby, potraktować jej sytuację poważnie oraz pomóc jej nawiązać kontakt z bezpiecznym, profesjonalnym wsparciem.
Katarzyna Topolska zwróciła również uwagę na to, że nastolatek, który przez dłuższy czas wspierał kolegę lub koleżankę w kryzysie, sam często potrzebuje wsparcia psychologicznego.
Według Katarzyny Topolskiej z pewnością nie jest to zadanie dla samotnych wilków. Rówieśnicza Interwencja Kryzysowa powinna być procesem grupowym, rozpoczynającym się od rady pedagogicznej. Należy odpowiednio przeszkolić personel i prowadzić superwizje. Ważne jest również przeszkolenie uczniów w zakresie rówieśniczej interwencji kryzysowej i wsparcia koleżeńskiego. Kolejnym krokiem jest budowanie sieci przekierowań wewnątrz szkoły. Niezwykle istotne są także budowanie relacji, wdrażanie polityki otwartych drzwi oraz prowadzenie działań profilaktycznych.
Rówieśnicza Interwencja Kryzysowa pokazuje, jak ważną rolę w życiu młodych ludzi odgrywają relacje z rówieśnikami. To właśnie kolega lub koleżanka mogą jako pierwsi zauważyć cierpienie, wysłuchać i pomóc zrobić pierwszy krok w stronę profesjonalnej pomocy. Nie oznacza to jednak, że młodzi ludzie powinni samodzielnie mierzyć się z kryzysami swoich przyjaciół. Odpowiedzialność za stworzenie bezpiecznego środowiska wsparcia spoczywa również na dorosłych – rodzicach, nauczycielach i specjalistach. To od ich postawy, dostępności i gotowości do słuchania zależy, czy młodzież będzie potrafiła zaufać im w trudnych chwilach.
Dlatego tak ważne jest, aby szkoły i placówki nie tylko uczyły młodych ludzi, jak wspierać siebie nawzajem, ale także zapewniały im dostęp do bezpiecznej, profesjonalnej pomocy. Rówieśnik może być pierwszym krokiem do uzyskania pomocy, ale nie powinien być jedynym wsparciem w kryzysie.
Osiedle Witosa 32
83-200 Nowa Wieś Rzeczna
Starogard Gdański
tel. 691 953 200
Osiedle Witosa 32
83-200 Nowa Wieś Rzeczna
Starogard Gdański
Toni Lenart 2024