E. Bławat T. Lenart
Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Chcemy, żeby było grzeczne, odpowiedzialne, dobrze sobie radziło i podejmowało mądre decyzje. Dlatego wyznaczamy zasady, stawiamy granice, czasem czegoś zabraniamy, a czasem próbujemy przekonać dziecko do swojego zdania. I to jest zupełnie naturalne. W końcu wychowanie polega między innymi na pokazywaniu dziecku świata i pomaganiu mu odnaleźć się w rzeczywistości. Ale jest pewna granica, której warto pilnować. Granica między wychowaniem a manipulacją.
Czy zawsze, kiedy chcemy, żeby dziecko zrobiło coś po naszej myśli, kierujemy się jego dobrem? Czy dobry cel usprawiedliwia każdy sposób, w jaki próbujemy go osiągnąć?
Wychowanie nie powinno polegać na tym, żeby dziecko zawsze słuchało, nie zadawało pytań i robiło dokładnie to, czego oczekuje dorosły. Jego prawdziwym celem jest wspieranie rozwoju młodego człowieka tak, aby z czasem potrafił samodzielnie myśleć, podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: dziecko nie chce posprzątać swojego pokoju. Rodzic może powiedzieć:
Masz natychmiast posprzątać, bo ja tak mówię!
Może też usiąść z dzieckiem i wyjaśnić:
Rozumiem, że nie masz teraz ochoty, ale wspólna przestrzeń wymaga dbania o porządek. Ustalmy, od czego zaczniesz.
W obu przypadkach rodzic chce osiągnąć podobny efekt – posprzątany pokój. Różnica tkwi jednak w sposobie działania. W pierwszej sytuacji chodzi przede wszystkim o posłuszeństwo. W drugiej dziecko ma szansę zrozumieć sens zasady i stopniowo uczyć się odpowiedzialności. Właśnie o to chodzi w wychowaniu. Nie tylko o to, żeby dziecko zrobiło to, czego oczekujemy, ale żeby zrozumiało, dlaczego warto tak postępować.
Manipulacja również polega na wywieraniu wpływu na drugą osobę. Różnica polega na tym, że często odbywa się w sposób ukryty. Manipulujący chce osiągnąć własny cel, ale nie mówi o nim wprost. Zamiast tego wykorzystuje emocje, poczucie winy, strach czy potrzebę akceptacji drugiej osoby.
Jak może to wyglądać w codziennym życiu?
Dziecko nie chce zjeść obiadu, więc słyszy:
Mamusia tak się napracowała, a ty nawet nie chcesz spróbować. Jest ci zupełnie obojętne, że mi przykro?
Albo inna sytuacja. Dziecko nie chce przywitać się z ciocią buziakiem. Tata mówi:
No chodź, nie rób mi wstydu. Cioci będzie przykro, jeśli jej nie pocałujesz.
Na pierwszy rzut oka to drobiazgi. Przecież chcemy tylko, żeby dziecko zjadło, było miłe i nie sprawiało problemów. Jednak w takich komunikatach pojawia się coś więcej – próba wywołania określonych emocji, aby dziecko zrobiło to, czego oczekuje dorosły.
Zamiast uczyć je podejmowania decyzji, uczymy je, że powinno spełniać oczekiwania innych, nawet jeśli jest to sprzeczne z jego potrzebami.
Oczywiście nie oznacza to, że każde nieprzemyślane zdanie rodzica jest manipulacją. Wszyscy popełniamy błędy, bywamy zmęczeni i reagujemy emocjonalnie. Ważne jest jednak to, czy na co dzień szanujemy dziecko jako osobę, która ma własne zdanie, uczucia i prawo do dokonywania wyborów.
Nie ma rodzica, który zawsze reaguje idealnie. Zdarza nam się straszyć, przekupywać, porównywać dzieci z innymi albo używać zdań, których później żałujemy. Czasem jednak musimy zatrzymać się i zastanowić, co tak naprawdę chcemy osiągnąć.
Zamiast mówić:
Jeśli nie posprzątasz, nie będę cię kochać.
Zobacz, inne dzieci potrafią, a ty nie.
możemy spróbować w ten sposób:
Nie zgadzam się na taki bałagan. Ustalmy, kiedy posprzątasz swoje rzeczy.
Widzę, że jest ci trudno. Spróbujmy znaleźć sposób, żeby sobie z tym poradzić.
Dziecko dostaje jasny komunikat, a jednocześnie nie traci poczucia, że jego zdanie i emocje są ważne.
Wychowanie i manipulacja mogą wyglądać podobnie, ponieważ w obu przypadkach dorosły wywiera wpływ na dziecko. Różni je jednak cel i sposób traktowania drugiego człowieka. Wychowując, pomagamy dziecku zrozumieć świat, uczymy je myślenia, odpowiedzialności i samodzielności. Manipulując, próbujemy uzyskać określone zachowanie, często bez pozostawiania miejsca na refleksję i własny wybór.
Dlatego następnym razem, gdy będziemy chcieli wymusić na dziecku określone zachowanie, warto na chwilę się zatrzymać i zapytać siebie:
Czy chcę, żeby moje dziecko zrobiło to, co mówię, czy chcę, żeby zrozumiało, dlaczego warto tak postąpić?
Osiedle Witosa 32
83-200 Nowa Wieś Rzeczna
Starogard Gdański
tel. 691 953 200
Osiedle Witosa 32
83-200 Nowa Wieś Rzeczna
Starogard Gdański
Toni Lenart 2024